Poznajemy zawody naszych Rodziców - pierwsze spotkanie
Najpierw na korytarzu przedszkolnym rozległ się głośny turkot. Potem do naszej klasy wszedł pan ubrany w biały fartuch pchający przed sobą na wózku dziwny baniak. Okazało się, że to tata Oliwiera z grupy "Mrówki", który pracuje na Politechnice Łódzkiej, w Instytucie Inżynierii Materiałowej. A ten baniak to po prostu termos z ciekłym azotem. Z ogromnym zainteresowaniem słuchaliśmy pana Marcina, który opowiadał Nam o swojej pracy, zdradzał tajniki wykonywanego przez siebie zawodu.